Predigt zum 29. Sonntag im Lesejahr A 2002 (Matthäus)
20. Oktober 2002 - Semesterantrittsgottesdienst der Frankfurter Katholischen Studentenverbindungen Deutschordenskirche
Predigt
Fürbitten
P: Wir beten zu Jesus Christus, der am Kreuz Himmel und Erde verbunden hat:
V: Für die Kirche: mehre in ihr deinen heiligen Geist, dass sie den Menschen hilft, in Gott zu leben. - Christus, höre uns.
A.: Christus, erhöre uns.
V: Für die Völker der Erde: fördere alles, was die Schranken der Vorurteile und des Hasses überwindet.- Christus, höre uns.
A.: Christus, erhöre uns.
V: Für alle, die sich zerstritten haben: zeige ihnen Wege, sich wieder zu versöhnen.- Christus, höre uns.
A.: Christus, erhöre uns.
V: Für unsere Gemeinde: gib ihnen die Fähigkeit, zu unterscheiden, was wir der Welt schulden und wo wir allein Gott
gehören. - Christus, höre uns.
A.: Christus, erhöre uns.
P: Denn bei dir finden wir Frieden und Versöhnung. Dir sei Dank und Ehre in alle Ewigkeit.
A.: Amen.
Gebete
Tagesgebet
Gütiger Gott,
du bist es, der die Bruchstücke unseres Lebens
zusammenfügt zum Abbild deiner Liebe.
Stärke, was in uns ist,
vollende, was du begonnen hast
und führe uns zu dem Licht
in dem du selber wohnst.
Darum bitten wir durch Jesus Christus, unseren Herrn und Gott,
der in der Einheit des Heiligen Geistes mit dir lebt und herrscht in alle Ewigkeit. Amen.
Gabengebet
Allmächtiger Gott,
du bist der Ursprung und die Einheit aller Dinge.
Du gibst uns das Brot, das du für uns brichst.
Nimm an, was du in unsere Hände gelegt hast,
und erfülle diese Gaben von Brot und Wein
mit göttlicher Kraft,
damit sie uns das ewige Leben schenken.
Darum bitten wir durch Christus, unseren Herrn.
Schlussgebet
Herr, unser Gott,
du hast uns an deinem Tisch mit neuer Kraft gestärkt.
Zeige uns den Weg durch diese vergängliche Welt,
damit wir zu unterscheiden wissen,
was uns zum Heile dient
und lenke unseren Blick auf das Unvergängliche,
damit wir ganz dir gehören.
Darum bitten wir durch Christus, unseren Herrn.
Predigt Polnisch
| Frankfurt nad Menem, 20.10. 2002 | ![]() |
| 1. Lesung Iz 45,01.04-06 2. Lesung 1 Tes 01,01-5b Evangelium Mt 22,15-21 |
1. Co si? komu nale?y?
- "Oddajcie Cezarowi to, co nale?y do Cezara" - to jedno z wielu koniecznych rozgranicze?. Oddajcie uniwersytetowi to, co si? jemu nale?y. Oddajcie swej pracy, to co do niej nale?y. Oddajcie rodzinie to, co jej przys?uguje. A ponad to jeszcze: Oddajcie Bogu to, co do Niego nale?y. Rodzi si? wi?c pytanie: Gdzie w tym wszystkim jestem ja sam? Czy jest mi dane lub pozostawione to, co do mnie nale?y?
- W wyliczance ró?nego rodzaju potrzeb i interesów zarysowuje si? swoista ni? przewodnia, która dla wi?kszo?ci ma prawdopodobnie ogromne znaczenie: od sfery publicznej do prywatnej, od cesarza poprzez rodzin? do siebie samego. Im bardziej co? jest publiczne, tym mniej zdaje si? mi przys?ugiwa? oraz im bardziej upublicznia si? moje ja, tym gwa?towniej rozpada si? ono na niepo??czone ze sob? kawa?ki.
- W zwi?zku z dzisiejsz? Ewangeli? chcia?bym postawi? dwa pytania. Pierwsze dotyczy wzajemnej autonomii i ochrony jednej dziedziny przed drug?. "Oddajcie Cezarowi to, co do niego nale?y, a Bogu to, co nale?y do Boga" jest swoist? regu?? rozgraniczaj?c?. Drugie pytanie dotyczy po??czenia obu dziedzin. Nie tylko cesarz tu, a Bóg tam, lecz chodzi o pytanie o zwi?zek mi?dzy tym, co publiczne i tym, co prywatne; mi?dzy pa?stwem, sfer? publiczn? i prywatno?ci?.
- Przyjrzyjmy si? na pocz?tek konfliktowi, który le?y u ?róde? sporu Jezusa z faryzeuszami. Wówczas b?dziemy w stanie zobaczy?, gdzie my dzisiaj stoimy rozdarci w podobnym konflikcie. Adwersarze Jezusa chc? wp?dzi? Go w zasadzk?. Chc? Go zdemaskowa? albo jako rebelianta podburzaj?cego do niep?acenia podatku - aby mo?na Go by?o wyda? w?adzom - albo uczyni? ze? wiernego cesarzowi p?atnika podatku, co skompromitowa?oby Go w oczach Jego zwolenników. Podatki zawsze by?y znienawidzone. Tutaj jednak cesarz, który obwo?a? si? bogiem, ??da od podporz?dkowanego sobie si?? ludu przymusowej daniny. Jezus nie daje si? wci?gn?? w t? debat?, lecz ka?e przynie?? do siebie monet?, któr? rozmówcy p?ac? podatek. O dziwo, natychmiast wyci?gaj? j? ze swojej kieszeni. W obliczu konkretnej monety rozwi?zuje si? tak?e sporna kwestia: "Wi?c oddajcie Cezarowi to, co do niego nale?y, a Bogu to, co do Boga nale?y". Jezus jasno uprzytamnia pytaj?cym, ?e nie chodzi tutaj o czyst? teori?. Ci, którzy swoim pytaniem chcieli z?owi? Go w pu?apk?, sami od dawna siedzieli w niej uwik?ani, poniewa? nosz? przy sobie monet? z blu?nierczym wizerunkiem Cezara Augusta.
2. Do kogo ja nale???
- Nie jest trudno odda? Cezarowi to, co si? jemu nale?y, je?eli we?mie si? pod uwag? jedynie podatek (zak?adaj?c, ?e mamy na to pieni?dze). W ostatnich dwóch stuleciach sie?, któr? cesarz zarzuca nad naszymi g?owami rozros?a si? do znacznie wi?kszych rozmiarów. Zacz??o si? od obowi?zku s?u?by wojskowej, poprzez obowi?zek podstawowego wykszta?cenia, nie wspominaj?c ju? o wielu innych obowi?zkach obywatelskich, od których nie sposób si? ?atwo uchyli?. Dzisiaj mamy do czynienia z inflacj? tego, co cesarskie. W przestrzeni publicznej wspó?czesny cesarz ma coraz wi?cej w?adzy, aby ze wzmo?on? si?? wysuwa? swe roszczenia wzgl?dem nas. Nic dziwnego, ?e coraz wi?cej ludzi reaguje na to podkre?laniem odr?bno?ci w?asnego ja. Co wi?cej, musz? tak reagowa?, aby nie da? si? przygnie?? ca?ej stercie ró?nych ??da?.
- Jednak ta reakcja, która ze ?wiatopogl?du samourzeczywistnienia jednostki czyni sam rdze? ludzkiej egzystencji, opiera si? na tragicznej iluzji. Zamiast zmienia? stosunki i relacje, jedynie o?lepia. Zach?cam tutaj do realizmu, aby nie ogranicza? tego, co kszta?tuje ludzkie ja do tego, co prywatne. Nie jestem "ja" prywatnym, naprzeciw którego stoj? wymagaj?ce relacje i obce mi spo?ecze?stwo. Przeciwnie, jestem tym wszystkim, czym si? sta?em. Cz?owiek jest istot? spo?eczn?. Zatem nie przeciwie?stwo, lecz prawid?owa relacja i integracja s? tutaj decyduj?ce.
- Ka?da rzecz musi znale?? swoje miejsce przeznaczenia. O tym mówi Jezus. Dajcie Cezarowi to, co si? jemu nale?y - ale nic wi?cej. Czy?cie to na drodze kompromisu (Tak jak Jezus p?aci podatek wed?ug Mt 17, 24-27, aby nie wywo?a? niepotrzebnego skandalu. Tak po prostu). Podchod?cie do sprawy trze?wo. Nie pozwólcie odda? si? w niewol? jakiemukolwiek cesarzowi tego ?wiata!
3. Bo?a w?asno??
- Co nale?y do Cezara? Co nale?y do Boga? Moneta to pokazuje. Do cesarza nale?y to, co jest obrazem cesarza. Ca?kiem podobnie wygl?da sprawa z Bogiem. Albowiem wed?ug Pisma ?w obrazem Boga jest cz?owiek. On stworzy? nas na swoje podobie?stwo: "Oddajcie Cezarowi to, co do niego nale?y, a Bogu to, co do Boga nale?y jest bowiem, dok?adniej rzecz ujmuj?c, porównaniem tego, co nieporównywalne. Poniewa? nale?ymy ca?kowicie do Boga, mamy wszelkie powody po temu, aby t? prawd? uczyni? centrum naszego samorozumienia, chwali? Boga i Jemu dzi?kowa?, i? On uczyni? z nas swoj? w?asno??.
- Je?li dopu?cimy do tego, ?e staniemy si? obrazem kogo? innego, w tym momencie sprzedamy samych siebie. Ogarni?ci l?kiem chcemy nale?e? tylko do siebie samych. Je?li jednak uczynimy z siebie odbicie tego, jak inni o nas mówi?, sprzedamy samych siebie, bez wzgl?du na to, czy jest to obraz jeszcze dobrze funkcjonuj?cego obywatela, obraz reklamy, obraz kr?cenia si? wokó? tysi?ca zaj?? jak w kieracie. To wszystko nie dojdzie do skutku, je?li ze zdumieniem pozwolimy sobie powiedzie?, ?e stworzeni zostali?my wed?ug obrazu Boga, wed?ug boskiego pierwiastka w nas samych.
- Dlatego tylko wiara mo?e by? zwornikiem, wokó? którego zintegruj? si? rozmaite oblicza naszego ja. Tak?e Ko?ció? mo?e tutaj pe?ni? funkcj? s?u?ebn?. Powinien nas prowadzi? do wiary i by? przestrzeni? wiary. Twarz? w twarz z naszym Bogiem, jako cz??? jego ludu mo?emy na nowo odkry?, czyim obrazem jeste?my i do kogo nale?ymy.
- Ma to tak?e konsekwencje w sposobie sprawowania liturgii. Sfera publiczna i prywatna tutaj jednocz? si? ze sob?. Msza jest ?wi?t? gr?, na której jeste?my z naszymi my?lami, marzeniami, modlitwami w ciszy, niesieni przez rzek? modlitw i pie?ni.
